Radość czy smutek towarzyszą Ci podczas powrotu z wakacji?
6 sierpnia 2016
Czym tak naprawdę jest MARKA OSOBISTA?
5 lutego 2017

Wszyscy jesteśmy kłamcami ?!

Dla mnie to będzie pytanie, dla Ciebie może to być stwierdzenie, nasz sposób postrzegania tej kwestii może BYĆ inny, co nie oznacza, że któryś będzie lepszy lub gorszy.

„Jesteś kłamcą. I nie jesteś w tym odosobniony. Każdy jest kłamcą. Opowiadamy sobie historie, ponieważ w gruncie rzeczy jesteśmy przesądni. Snujemy opowieści, aby znaleźć drogę na skróty, ponieważ jesteśmy zbyt przytłoczeni nadmiarem informacji, a by zajmować się wszystkimi szczegółami. Opowiadane przez nas historie to kłamstewka, które ułatwiają nam życie w skomplikowanym świecie informacji. Tworzymy historie o produktach, usługach, znajomych, osobach poszukujących pracy, o sporcie, a nawet o pogodzie.

Opowiadamy sobie historię, które często są mało wiarygodne, ale wiara w nie pozwala nam normalnie funkcjonować. Zdajemy sobie sprawę, że trochę oszukujemy, ale takie podejście jest skuteczne, więc nie mamy zamiaru z niego rezygnować”[1].

Rozpoczynam tym fragmentem książki, ponieważ zawsze, ilekroć spoglądam na tą pozycję na mojej półce, budzi ona we mnie różne emocje.   Książka zdecydowanie warta jest przeczytania, gdyż ukazuje, na jakie rzeczy faktycznie zwracamy uwagę, ale również jak dla mnie, wskazuje na to wszystko przed czym musimy się wystrzegać myśląc o pracy nad własną silną marką osobistą.

W tym artykule poruszę tylko jedną kwestię, a mianowicie, nie można sobie pozwolić na to, aby rzeczy dotyczące nas były kłamstwem. Kłamstwo – twierdzenie niezgodne z rzeczywistością, mające wprowadzić kogoś w błąd.[2] Silna marka osobista to marka realna, a jej właściciel ma być nie tylko autentyczny, ale również wartościowy. Zdecydowanie lepiej dla naszej marki jest obiecywać mniej a dawać więcej, lepsze jest pozytywne rozczarowanie.

O czym należy pamiętać, czego się wystrzegać, na co zwracać szczególną uwagę, gdzie wykazać się rozwagą, powściągliwością i uważnością?

  1. Marketing to potężne narzędzie – posługuj się nim z rozwagą.
  2. Twój produkt – czyli Ty sam – musi spełniać realne potrzeby odbiorcy, mówi się, że fakty nie są istotne, a liczy się tylko to, w co uwierzy konsument. Z jednej strony to prawda, jednak z drugiej każdy konsument, który poczuje się rozczarowany, nie będzie zadowolony, a nasza marka osobista może na tym ucierpieć.
  3. Doskonała historia o Tobie – bezwzględnie musi być prawdziwa, wiarygodna, ale przy tym jednocześnie subtelna, odwoływać się do rozsądku, musi pokrywać się ze światopoglądem odbiorcy – zatem nie będzie to opowieść dla wszystkich. Tylko przekonani odbiorcy twojej historii będą opowiadać ją dalej (marketing szeptany – najskuteczniejsza metoda pozyskiwania wiernego klienta).
  4. Nie staraj się zmieniać ludzkich światopoglądów, zmieniaj i udoskonalaj siebie, a inny sami podejmą decyzję czy pójdą za tobą, jak za dobrym liderem. Światopogląd nie jest niezmienny, ponieważ wyraża on aktualne przekonania konsumenta – zatem każdy konsument może zmienić swój światopogląd w wyniku percepcji tego, co dzieje się wokół – staraj się, aby to co widać, co świadczy o tobie, aby to było to, tym co chcesz aby twoi odbiorcy myśleli na twój temat.
  5. Wykorzystaj strategię RAM – ramy to słowa, obrazy, relacje, które służą umocnieniu zakorzenionych poglądów. Jeśli znasz swoją tożsamość oraz masz wizję swojej marki osobistej i plan działania, jak ją wzmocnić, znajdziesz ramy, które będą opisywały Ciebie i będą spójne z tym co komunikujesz o sobie.

Opowiem Ci historię mojego klienta

Pojawił się u mnie Pan X, który chciał sprawdzić, czy aby na pewno jego marka jest spójna z prowadzonymi działaniami na rynku. Miał takie wrażenie, że od jakiegoś czasu ma z tym problem. Na pytanie dlaczego tak myśli i dlaczego myśli, że ta wiedza jest mu potrzebna, odpowiedział, że od jakiego czasu ma problem ze sprzedażą swojego nowego produktu. Poprosiłam, żeby opowiedział mi o tym produkcie. I co się okazało? Też bym go nie kupiła i nie dlatego, że nie Pan X nie potrafi sprzedawać (jest w tym naprawdę świetny), albo że produkt jest zły. Problem poległa na tym, że brakowało wiary w to, że ten produkt może mi faktycznie pomóc.  Podzieliłam się z nim moją refleksją a on zapytał „I co zrobić?”. Przegadaliśmy temat i wymyśliliśmy taktykę, z którą on się dobrze czuł i pracodawca będzie zadowolony. Po tygodniu dostałam feedback, że „…wszystko jest już dobrze i teraz mam poczucie spójności tego co myślę i robię”.

Lubimy snuć historie, co do których sami siebie przekonujemy i snujemy historie o innych, ale czy tak naprawdę, te historie nam pomagają?  Te wyssane czasami z palca historie, są jak MASKI, które zakładamy, aby być rzekomo, bardziej skutecznym, szczęśliwym, konkurencyjnym itp. Wszystko to tkwi głęboko w nas, w sferze naszych przekonań. Najlepiej byłoby problem ten rozłożyć na czynniki pierwsze, a z całą pewnością efekt końcowy byłby zdumiewający 

Zastanów się nad tym.

Powracając do początkowego pytania „Czy wszyscy jesteśmy kłamcami?” odpowiadam, że NIE.

A jakie jest twoja refleksja na temat nie bycia „kłamcą” w dobie ogromnej konkurencji i możliwości, jakie daje nam marketing? Podziel się swoją opinią i z góry za nią dziękuję, polecając jednocześnie przeczytanie całej, wspomnianej wcześniej książki.

Pozdrawiam

Ania NJ

[1] Godin S.: Marketerzy kłamią. Potęga autentycznych historii w świecie kłamstwa, One Pres, Helion, Gliwice 2005, s. 16.

[2] www. sjp.pwn.p (dnia XI.2016)